"Niebezpieczna Impreza"
Po filmie całą grupą poszliśmy do domu Harrego... Przebrałam się w krótkie jeansowe spodenki i podkoszulek z flagą UK... Zrobiłam mocniejszy makijaż i dodałam brokatu... Niall przebrał się w czarne jeansy, białą koszulkę i postawił włosy...
- Mrrrrał... cudownie wyglądasz kotku... - powiedział gdy zeszłam na dół.
- Ty również, ale... - podeszłam do niego i rozmirzwiłam mu grzywkę. - tak lepiej...
Poszliśmy do baru i na rozkręcenie imprezy wypiliśmy po kieliszku szampana... Harry pomimo młodego wieku wypił już dwa piwa i połówkę 70%-ówki... My z Niall'em postanowiliśmy nie pić takich mocnych substancji przed pobytem w polsce na moich 18 urodzinach, gdzie mamy zamiar poszaleć... Hazza zachaczył już o każdą dziewczynę... Zayn był DJ-em... dziewczyny oczymś zawzięcie dyskutowały przy stole... Na parkiecie był tłok... Louis, Niall i Liam siedzieli przy ognisku... Poszłam na górę poprawić makijaż... Gdy szperałam za tuszem w torebce do pokoju wszedł Harry i zamknął drzwi...
- Harry? Czegoś potrzebujesz?
- Tak... - wymamrotał. - Ciebie... pięknie dziś wyglądasz...
Podszedł do mnie i pochylił się, z jego ust poczułam mocy zapach wódki...
- Harry co robisz? - krzyknęłam. - Jesteś opity...
- To co? Czuje się dobrze...
Złapał mnie w tali i mocno przycisnął do ściany, a ja odruchowo uderzyłam go w twarz...
- Hej spokojnie ślicznotko... - uśmiechnął się. - No czego się boisz???
W tym momęcie w drzwiach stanął mój chłopak... Szybkim krokiem podszedł i oderwał ode mnie Hazze... opadłam na ziemię... Chłopak chyba domyślał się co to się stało i wyprowadzając go powiedział...
- Wybacz mu, jest ochlany...
Zayn i Perrie postanowili popilnować go w pokoju... Blądyn złapał mnie za rękę i poszliśmy na taras... Niall wziął gitarę i zaczął śpiewać z chłopakami Rock Me i Little Things, w połowie piosenki Summer Love wszyscy poszli bo Lou powiedział że coś im pokaże... a my z Niallem zostaliśmy, więc ja się dołączyłam do śpiewu... Przeciągając ostatnią nutę zblirzyliśmy do siebie swoje twarze Irlandczyk patrząc mi w oczy musnął moje usta i zaczęliśmy długi i gorący pocałunek...
- Kocham Cię skarbie...
- Nie ja Cię kocham...
Potem płożyłam głowę na jego kolanach a on przykrył mnie swoim polarem... nie wiem kiedy zasnęłam...
*Pamiętnik Niall'a*
"Jej oczy były inne niż zwykle... Kochm te oczy... Niewiedziałem jednak co mogę z nich odczytać... Kiedy się pocałowaliśmy poczułem że ona zaczęła dygotać... Z zimna??? Raczej nie... Przykryłem ją moją bluzą... Kiedy usnęła wtulona we mnie pomyślałem że jeszcze nigdy się tak nie czułem... Uczucie, którego nie da się określić... Ból? Radość? Sam nie wiem... wiem że czułem serce... Czułem że ono wariuje... Znam tyle sławnych, pewnych siebie dziewczyn... Ale... Tylko prz niej... Tylko przy tej drobince, która spała teraz bezbronnie w moich ramionach... Czułem się jak bezradne dziecko... Pierwszy raz miałem pewność że kocham... Wziąłem ja na ręce, zaniosłem na górę i położyłem obok siebie w łóżku, chciałem mieć ją blisko... Nie tylko dziś... Zawsze..."
Obudziłam się ok. 5 rano... pierwsze promienie słońca musnęły mnie lekkto po twarzy... odwróciłam się na drugi bok... ktoś pocałował mnie w czoło... otworzyłam oczy i drgnęłam, tuż nade mną pochylony był Niall... Uśmiechnęłam się a on przyciągnął mnie do siebie...
- Dziwna sprawa... Nigdy jeszcze się tak nie czułem... Znamy się niecały tydzień, a czuje jakbyś była przy mnie przez całe życie... Działasz na mnie jak magnesss... - uroczo przedłużył "S"
- Ale co ja tu robię? Czy my... - zająkałam się.
- Niee... Spokojnie... Mi możesz ufać...
Pocałowałm go czule i leżeliBYŚMY tak długo tylko że do pokoju wpadł Louis i zaczął wydawać dziwne, podejrzane odgłosy...
Dzień Dobry księżniczkooo! - pochylił się nade mną i ściągnął z nasz kołdrę. - NIALL! Nieładnie tak bez koszulki już w pierwszą noc! Ubierajcie się! Bo wiesz Niall i tak mam lepszy kaloryfer niż ty! - podniósł koszulkę.
Zamknęłam oczy i mocniej przytuliłam się do chłopaka.
- O NIE! Wy macie w tej chwil wstać! - wrzeszczał Loui.
- Dobra tylko zamknij już mordę!
Zwlekliśmy się z łóżka... Poszłam do łazienki by zmyć resztki makijażu z wczorajszej nocy i nałożyć świerzy, wzięłam minutowy natrysk wodą i rozczesałam włosy... Niall włożył białą koszulkę i czarne rurki, a ja postanowiłam włożyć to samo - zawsze mam przy sobie takie ubania. Zeszliśmy na dół... Harry podszedł do mnie...
- Słuchaj... Victoria... Wczoraj głupio wyszło... Wiesz byłem pijany... Przepraszam...
- Harry wszystko OK zapomnijmy o tym.... - uśmiechnęłam się. - Gdzie dziewczyny?
- Wszystkie wczoraj poszły... Tylko ty zostałaś u nas... z Niallem... - powiedział półśmiechem Liam.
- O cicho już bądźcie wczoraj już peplaliście o tym przez cztery godziny! Mów lepiej co na śniadanie!
- Co sobie zrobisz... - mruknął Zayn.
- To może ja coś zrobię mój głodomorku? - powiedziałam.
- Oczywiście kruszynko... - szepnął blądyn. - A potem pójdziemy do mnie się rozpakować... Mam już dosyć życia na walizkach...
Cały dzień spędzilismy na meblowaniu, przestawianui, porządkowaniu i wreszcie Niall postanowił że następnym razem wynajmiemy sprzątaczkę, ale gdy zaprotestowałam że byłabym zazdrosna, powiedział ze będzie to "sprzątaczka chłopak". Zmęczeni po całym dniu usneliśmy ok. 8.00 p.m.
- Mrrrrał... cudownie wyglądasz kotku... - powiedział gdy zeszłam na dół.
- Ty również, ale... - podeszłam do niego i rozmirzwiłam mu grzywkę. - tak lepiej...
Poszliśmy do baru i na rozkręcenie imprezy wypiliśmy po kieliszku szampana... Harry pomimo młodego wieku wypił już dwa piwa i połówkę 70%-ówki... My z Niall'em postanowiliśmy nie pić takich mocnych substancji przed pobytem w polsce na moich 18 urodzinach, gdzie mamy zamiar poszaleć... Hazza zachaczył już o każdą dziewczynę... Zayn był DJ-em... dziewczyny oczymś zawzięcie dyskutowały przy stole... Na parkiecie był tłok... Louis, Niall i Liam siedzieli przy ognisku... Poszłam na górę poprawić makijaż... Gdy szperałam za tuszem w torebce do pokoju wszedł Harry i zamknął drzwi...
- Harry? Czegoś potrzebujesz?
- Tak... - wymamrotał. - Ciebie... pięknie dziś wyglądasz...
Podszedł do mnie i pochylił się, z jego ust poczułam mocy zapach wódki...
- Harry co robisz? - krzyknęłam. - Jesteś opity...
- To co? Czuje się dobrze...
Złapał mnie w tali i mocno przycisnął do ściany, a ja odruchowo uderzyłam go w twarz...
- Hej spokojnie ślicznotko... - uśmiechnął się. - No czego się boisz???
W tym momęcie w drzwiach stanął mój chłopak... Szybkim krokiem podszedł i oderwał ode mnie Hazze... opadłam na ziemię... Chłopak chyba domyślał się co to się stało i wyprowadzając go powiedział...
- Wybacz mu, jest ochlany...
Zayn i Perrie postanowili popilnować go w pokoju... Blądyn złapał mnie za rękę i poszliśmy na taras... Niall wziął gitarę i zaczął śpiewać z chłopakami Rock Me i Little Things, w połowie piosenki Summer Love wszyscy poszli bo Lou powiedział że coś im pokaże... a my z Niallem zostaliśmy, więc ja się dołączyłam do śpiewu... Przeciągając ostatnią nutę zblirzyliśmy do siebie swoje twarze Irlandczyk patrząc mi w oczy musnął moje usta i zaczęliśmy długi i gorący pocałunek...
- Kocham Cię skarbie...
- Nie ja Cię kocham...
Potem płożyłam głowę na jego kolanach a on przykrył mnie swoim polarem... nie wiem kiedy zasnęłam...
*Pamiętnik Niall'a*
"Jej oczy były inne niż zwykle... Kochm te oczy... Niewiedziałem jednak co mogę z nich odczytać... Kiedy się pocałowaliśmy poczułem że ona zaczęła dygotać... Z zimna??? Raczej nie... Przykryłem ją moją bluzą... Kiedy usnęła wtulona we mnie pomyślałem że jeszcze nigdy się tak nie czułem... Uczucie, którego nie da się określić... Ból? Radość? Sam nie wiem... wiem że czułem serce... Czułem że ono wariuje... Znam tyle sławnych, pewnych siebie dziewczyn... Ale... Tylko prz niej... Tylko przy tej drobince, która spała teraz bezbronnie w moich ramionach... Czułem się jak bezradne dziecko... Pierwszy raz miałem pewność że kocham... Wziąłem ja na ręce, zaniosłem na górę i położyłem obok siebie w łóżku, chciałem mieć ją blisko... Nie tylko dziś... Zawsze..."
Obudziłam się ok. 5 rano... pierwsze promienie słońca musnęły mnie lekkto po twarzy... odwróciłam się na drugi bok... ktoś pocałował mnie w czoło... otworzyłam oczy i drgnęłam, tuż nade mną pochylony był Niall... Uśmiechnęłam się a on przyciągnął mnie do siebie...
- Dziwna sprawa... Nigdy jeszcze się tak nie czułem... Znamy się niecały tydzień, a czuje jakbyś była przy mnie przez całe życie... Działasz na mnie jak magnesss... - uroczo przedłużył "S"
- Ale co ja tu robię? Czy my... - zająkałam się.
- Niee... Spokojnie... Mi możesz ufać...
Pocałowałm go czule i leżeliBYŚMY tak długo tylko że do pokoju wpadł Louis i zaczął wydawać dziwne, podejrzane odgłosy...
Dzień Dobry księżniczkooo! - pochylił się nade mną i ściągnął z nasz kołdrę. - NIALL! Nieładnie tak bez koszulki już w pierwszą noc! Ubierajcie się! Bo wiesz Niall i tak mam lepszy kaloryfer niż ty! - podniósł koszulkę.
Zamknęłam oczy i mocniej przytuliłam się do chłopaka.
- O NIE! Wy macie w tej chwil wstać! - wrzeszczał Loui.
- Dobra tylko zamknij już mordę!
Zwlekliśmy się z łóżka... Poszłam do łazienki by zmyć resztki makijażu z wczorajszej nocy i nałożyć świerzy, wzięłam minutowy natrysk wodą i rozczesałam włosy... Niall włożył białą koszulkę i czarne rurki, a ja postanowiłam włożyć to samo - zawsze mam przy sobie takie ubania. Zeszliśmy na dół... Harry podszedł do mnie...
- Słuchaj... Victoria... Wczoraj głupio wyszło... Wiesz byłem pijany... Przepraszam...
- Harry wszystko OK zapomnijmy o tym.... - uśmiechnęłam się. - Gdzie dziewczyny?
- Wszystkie wczoraj poszły... Tylko ty zostałaś u nas... z Niallem... - powiedział półśmiechem Liam.
- O cicho już bądźcie wczoraj już peplaliście o tym przez cztery godziny! Mów lepiej co na śniadanie!
- Co sobie zrobisz... - mruknął Zayn.
- To może ja coś zrobię mój głodomorku? - powiedziałam.
- Oczywiście kruszynko... - szepnął blądyn. - A potem pójdziemy do mnie się rozpakować... Mam już dosyć życia na walizkach...
Cały dzień spędzilismy na meblowaniu, przestawianui, porządkowaniu i wreszcie Niall postanowił że następnym razem wynajmiemy sprzątaczkę, ale gdy zaprotestowałam że byłabym zazdrosna, powiedział ze będzie to "sprzątaczka chłopak". Zmęczeni po całym dniu usneliśmy ok. 8.00 p.m.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz